Pytanie:
Dlaczego większość mieszkańców Drezna jest ateistami lub agnostykami?
Franz Drollig
2018-07-11 15:17:54 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Niemiecka Wikipedia podaje, że

Cztery piąte mieszkańców Drezna nie należy do żadnej wspólnoty religijnej. Około. 20% ludności to głównie chrześcijanie.

Oryginalny tekst niemiecki:

Etwa vier Fünftel der Einwohner gehören keiner religiösen Gemeinschaft an. Etwa 20% der Stadtbevölkerung setzt sich mehrheitlich aus Angehörigen christlicher Konfessionen zusammen.

Spodziewałem się, że większość mieszkańców Drezna będzie katolikami lub protestantami. Według tego artykułu większość z nich (80%) nie jest oficjalnie religijna.

Jakie wydarzenia do tego doprowadziły? Dlaczego 80% mieszkańców Drezna jest ateistami, agnostykami lub „duchowymi, ale nie religijnymi”?

Moje pierwsze przypuszczenie dotyczyło prześladowania chrześcijan przez komunistów. Jeśli ta hipoteza jest prawdziwa, powinniśmy zobaczyć podobny obraz w innych krajach byłego bloku wschodniego. Zakładam, że w Rosji najciężej prześladowano chrześcijaństwo. W radzieckiej Rosji

  • doszło do masowych mordów chrześcijańskich księży (w przeciwieństwie do wschodnich Niemiec), a
  • Rosjanie byli narażeni na ateistyczną propagandę dłużej niż Niemcy wschodni (1991 - 1917 = 74 lata w Rosji vs 44 lata we wschodnich Niemczech).

Jeśli ta logika jest poprawna, w Rosji musi być mniej chrześcijan niż w Dreźnie.

Jednak Wikipedia podaje, że 41% Rosjan to prawosławni, tj. mi. należą do wspólnoty religijnej, która była najsilniej prześladowana w okresie socjalizmu. Oznacza to, że w Rosji jest ponad dwa razy więcej chrześcijan (41% prawosławnych, 47,1%, jeśli liczyć wszystkie wyznania chrześcijańskie) niż w Dreźnie (20%).

Dlatego moja pierwotna hipoteza jest błędna ( nie wyjaśnia małej liczby ludzi religijnych w Dreźnie).

Aktualizacja 1:

W Niemczech Wschodnich jest kilka innych miast o podobnych parametrach:

  • Lipsk: 80% ludności nie należy do żadnej tradycji religijnej (niemiecki: Dziś 80% ludności nie należy do żadnej religii. ).
  • Chemnitz: W 2007 r. 80% populacji nie wyznawało żadnej religii ( Około 80% ludności nie należało do żadnej religii w 2007 r. ).
  • Rostock: w 2016 r. 10% populacji stanowili protestanci, a 3,2% katolicy. Zdecydowana większość mieszkańców Rostocku jest niereligijna ( W 2016 r. 10% ludności Rostocku stanowili protestanci, a 3,2% katolicy. [86] Jednak zdecydowana większość mieszkańców Rostocku to osoby bezwyznaniowe. ).
  • Erfurt: w reprezentatywnym sondażu gospodarstw domowych przeprowadzonym przez urząd statystyczny w Erfurcie w 2011 r. 11% osób stwierdziło, że są religijni, a 81% niereligijni. W kohorcie osób między 18 a 24 rokiem życia liczby te wynosiły 9% i 88%. W grupie osób powyżej 65 lat było to 14% i 70%. Według oficjalnych danych (Melderegister) z 2010 r. 13,7% ludności stanowili protestanci, 6,5% rzymskokatoliccy, 0,2% Żydzi, a 0,8% należało do innej tradycji religijnej. ( W reprezentatywnym badaniu gospodarstw domowych przeprowadzonym przez urząd statystyczny w Erfurcie w 2011 r. 11% ankietowanych określiło się jako osoby religijne, a 81% jako niereligijne. Dla osób w wieku 18–24 lat było to 9% i 88%, a dla osób powyżej 65 roku życia 14% i 70%. […] Według rejestru ludności z 31 grudnia 2010 r. Około 13,7% ludności stanowili protestanci, około 6,5% rzymskokatoliccy, tylko 0,2% Żydzi i 0,8% należało do jednego inna zarejestrowana społeczność religijna [...]. ).
@FranzDrollig, dziękuje za zaakceptowaną odpowiedź, ale zwykle czeka się kilka dni, aby sprawdzić, czy jest lepsza. Ta witryna ma odbiorców na całym świecie we wszystkich strefach czasowych.
Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji; ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/80113/discussion-on-question-by-franz-drollig-why-are-the-majority-of-dresden-inhabita) .
@o.m. Słuszna uwaga. Oddałem nagrodę dla autora odpowiedzi (Thorsten S.), która została przesłana później i która moim zdaniem jest najlepsza.
Siedem odpowiedzi:
#1
+36
o.m.
2018-07-11 20:56:06 UTC
view on stackexchange narkive permalink
  • Dla zdecydowanej większości Niemców, zarówno religijnych, jak i niereligijnych, religia ma niewielkie znaczenie w życiu codziennym. W niektórych rodzinach dzieci są chrzczone, w małżeństwach odbywają się zarówno ceremonie cywilne, jak i religijne, a na nabożeństwo idzie się w Boże Narodzenie i być może w Wielkanoc. Jednak w ankiecie lub sondażu osoby te mogą podawać się jako chrześcijanie. Ten rodzaj skromnej religijnej afilacji zmienia się bardzo powoli, przez pokolenia.
  • Drezno leży na wschodzie Niemiec, byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej. Będąc krajem komunistycznym, NRD była nieco wrogo nastawiona do religii. Tak więc dwa pokolenia komunizmu w Dreźnie przyspieszyły trend, który można zaobserwować w całych Niemczech.
  • Jeśli chodzi o Rosję, wiara prawosławna odegrała ważną rolę w przywróceniu rosyjskiej tożsamości narodowej po upadku komunizmu. Zamiast tego większość Niemców ze Wschodu wierzy w markę zachodnioniemiecką (duma z osiągnięć ekonomicznych).

Kontynuacja: jak wspomniał użytkownik 28434 w swoim komentarzu, większość głównych kościołów żąda „opłaty członkowskiej” i podpisuje traktaty z urzędem skarbowym, aby ją pobrać [1] . Jedynym sposobem uniknięcia płacenia jest formalne opuszczenie zboru kościoła .

[1] Traktaty między Kościołami a państwem dotyczą kapelanów sił zbrojnych, szkół wyznaniowych, nauczania religii w szkołach publicznych i szkolenia nauczycieli na uniwersytetach oraz dużo więcej.

Czy masz odniesienie do roszczenia w ostatnim zdaniu?
@Marzipanherz, Październik był https://de.wikipedia.org/wiki/Friedliche_Revolution_(Leipzig), a grudzień był https://www.deutschlandfunkkultur.de/deutsche-rufe-7-8-kommt-die-d-mark-bleiben- wir.1001.de.html? dram: article_id = 294872 i
Myślę też, że [podatek kościelny] (http://www.tax-consultant-germany.de/german-income-taxes-indiariess/church-tax) ma z tym coś wspólnego. Jeśli twoja religia i tak ma niewielki lub żaden wpływ na twoje codzienne życie, dlaczego nie zaoszczędzić trochę pieniędzy, deklarując, że nie jesteś związany z żadnym kościołem.
#2
+27
liftarn
2018-07-11 19:04:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

80% nie wydaje się być dalekie od w porównaniu z innymi krajami uprzemysłowionymi, takimi jak

  • Szwecja (85%),
  • Dania ( 80%),
  • Norwegia (72%),
  • Czechy (61%),
  • Finlandia (60%) ...
To nie wyjaśnia, dlaczego liczby są tak różne od innych niemieckich miast, powiedzmy [Monachium] (https://de.wikipedia.org/wiki/Religionen_in_München) z 54,9% ateistami / brak zeznań. Możliwe, że Monachium jest odstające, ale mimo to, skąd te duże różnice?
To tak naprawdę nie odpowiada na pytanie, ale jest interesującym dodatkiem do każdej odpowiedzi. Poprawiłoby to uwzględnienie statystyk dla Hamburga, Moskwy, Kaliningradu i Warszawy. Dla Hamburga np. jest to 62,3 ateistów lub agnostyków * oficjalnie * zgłoszono.
Monachium jest z pewnością punktem odstającym, będąc stolicą niemieckiego landu Bawaria, słynącego z ... eee ... konserwatywnego, zaściankowego, ubiegłego wieku i, tak, bardzo religijnego.
@Tom: Dziwne jest nazywanie jednego z najbogatszych, najbardziej rozwiniętych i najbardziej zaawansowanych stanów w Niemczech „zaściankiem” i „ubiegłego wieku”. Och, możesz zechcieć zebrać łatwe głosy poparcia od innych ludzi myślących konserwatywnie i religijnie = zawsze głupich i nierozwiniętych, pomimo [wielu dowodów] (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_German_states_by_GRP_per_capita) przeciwko temu?
@vsz Tom oczywiście nie odnosił się do postępu technicznego (ponieważ nie o to chodzi w tym pytaniu), ale do poglądów politycznych i społecznych reprezentowanych przez rząd bawarski i większość bawarskich mieszkańców.
@vsz to nie dowód, po prostu próbujesz powiązać produkt regionalny brutto z inteligencją i rozwojem, co jest dużym skokiem mentalnym! Porównaj HDR zamiast GRP (nie żebym mógł znaleźć regionalne dane HDR)
@AaronF: nadal zaprzecza twierdzeniu, że są „zaściankiem”. twierdzenia Toma sugerują coś tak, jakby były jakimś ukrytym, mało znaczącym regionem zaściankowym, takim jak niektóre części amerykańskiego Środkowego Zachodu (według popularnej opinii)
@vsz: Nieco ponad pół wieku, mniej niż całe życie, temu Bawaria (wraz z Badenią-Wirtembergią) była najbiedniejszym, najbardziej rolniczym, bardzo konserwatywnym krajem zaściankowym Niemiec. Sytuacja gospodarcza mogła się wtedy zmienić, ale poglądy i kultura ludzi zwykle nie zmieniają się tak szybko. Historia pokazuje, że przestarzałe poglądy umierają tylko wtedy, gdy ludzie, którzy je wyznawali, umierają.
Należy zauważyć, że chociaż 60% populacji Finlandii może być ateistami / agnostykami, [~ 72% populacji należy do największego kościoła] (https://evl.fi/the-church/membership/who-are- nasi-członkowie). Podobnie ~ 70% populacji określiłoby się jako chrześcijanie zgodnie z badaniami z połowy XXI wieku (szybkie wyszukiwanie nie przyniosło żadnych nowszych wyników).
@vsz rozwój technologiczny i gospodarczy południowych Niemiec nie miał odpowiednika społecznego. Widać to dopiero, gdy spędzasz czas na wsi, poza dużymi miastami. Ale jeśli kiedykolwiek spędziłeś czas w bawarskiej wiosce, to, co napisałem powyżej, nie może być bardziej oczywiste.
@Tom: Ludziom łatwo jest przejmować się połączeniem tylko wtedy, gdy wspiera ono ich poglądy. Jeśli region jest słabo rozwinięty gospodarczo i bardzo religijny, ludzie wskazują „aha, jest nierozwinięty, ponieważ są religijni!”, Ale ci sami ludzie, patrząc na bardzo religijny, ale bardzo rozwinięty region, spierają się zupełnie inaczej.
@vsz Jako osoba, która dorastała w 20-tysięcznym mieście w środkowo-zachodniej Bawarii, osobiście mogę potwierdzić, że bawarskie poglądy społeczne są przestarzałe (nie tylko Bawaria, ale generalnie południowe Niemcy - choć im dalej na zachód, tym bardziej otwarte stają się widoki) ). Chociaż nie użyłbym terminu „zaścianka”, to jest to tylko rozłupywanie włosów.
@vsz - czy masz doświadczenie z pierwszej ręki? Czy byłeś kiedyś w Bawarii? Tak było przy wielu okazjach i na 100% podtrzymuję swoją ocenę.
Tak, mieszkałem tam przez dwa lata. Małe miasto. Okazało się, że jest lepsze niż w innych częściach Niemiec. Słowa takie jak „przestarzały” i „otwarty widok” są bardzo subiektywne. To zależy od Twoich osobistych wartości. Ta „otwartość” na Zachodzie oznacza, że ​​są oni otwarci tylko wtedy, gdy zgadzasz się z nimi w 100% w każdej kwestii społecznej, od narkotyków przez aborcję po masową imigrację i wiele innych. Jeśli twoja opinia w jednym choćby trochę się różni, szybko stają się wrogo nastawieni. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że ​​ci Bawarczycy „zaściankowi” z „przestarzałymi” poglądami społecznymi są bardziej tolerancyjni wobec tych, którzy mają poglądy inne niż ich.
#3
+21
Thorsten S.
2018-07-12 02:53:26 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Tutaj niemiecki. Tutaj widzisz wykres przeważających wyznań w Niemczech:

enter image description here
Wikimedia Commons, Martin Sander, CC BY-SA 3.0, 2013-06 -23

Jak widać, około jedna trzecia to rzymskokatoliccy (żółty), jedna trzecia to luteranie ( fiolet, to nie jest ten sam kościół, co w USA, mimo że te same korzenie! ) i dawna Niemiecka Republika Demokratyczna składająca się głównie z ateistów (NRD).

Rzecz w tym, że Niemcy nie są aż tak religijni; religia jest czysto prywatna, nieważna dla stosunków społecznych i nie ma znaczenia jako społeczny powód separacji. (W rzeczywistości nie znam wyznania wielu moich przyjaciół.)

Ma to historyczne korzenie, które wyjaśniają wiele rzeczy, które mogą wydawać się dziwne dla osoby postronnej.
Podczas Renesans i Reformacja poprzednicy Niemców żyli w Świętym Cesarstwie Rzymskim, konglomeracie wielu księstw o ​​różnej wielkości. Ci ludzie doświadczyli jednego z najgorszych prześladowań religijnych ( polowania na czarownice) i najgorszej wojny religijnej, wojny trzydziestoletniej, która zabiła połowę (!!) populacja.

Ta wojna pozostawiła ocalałych ludzi z bardzo głębokimi psychologicznymi bliznami. To spowodowało, że ekstremizm religijny w jakiejkolwiek formie był i nadal jest pogardzany. Pokojowe współistnienie wyznań ma dla Niemców ogromne znaczenie (powiedziałbym, że nawet na poziomie podświadomości) . Wielu niemieckich poprzedników, którzy opuścili Święte Cesarstwo, a później Konfederację Niemiecką, udali się do USA, w rzeczywistości byli zelotami, których odrzucano za ich nieprzystosowane zachowanie. To wyjaśnia skrajny nacisk na oddzielenie kościoła i państwa w USA: ludzie byli gorliwymi wierzącymi, którzy musieli bronić swojej oryginalności i definiować w tym celu granice, podczas gdy Niemcy usuwali punkty konfliktu.

Nauka religii w szkołach i nieuwzględnianie prywatnej edukacji w niemieckim systemie szkolnym ma kilka celów. Jasne, możesz wspomnieć, że dla kościołów wygodnie jest indoktrynować młodych ludzi (ale nie jest to miejsce, aby o tym dyskutować), ale myślę, że ma to inny powód. Jego zamiarem jest wyplenienie ekstremizmu religijnego i zwiększenie tolerancji poprzez zapoznanie młodych ludzi z rozbrojoną wersją religii. Dzieci dyskutują także o etyce i podstawowych kwestiach (śmierć, przebaczenie itp.). I powiedziałbym, że w rzeczywistości działa; ekstremizm religijny jest wyraźnie nieobecny w Niemczech ; co jest sednem innego powodu, ale o tym później.

Po okresie wielkiej wojny religijna separacja w Niemczech zaczęła znacznie słabnąć. Chociaż kościoły starały się zapobiec małżeństwom międzywyznaniowym, w końcu wprowadziły zasady wyznaniowe dotyczące małżeństw, ponieważ zakazanie tego stawało się coraz bardziej bezowocne. Jednym z incydentów nazwanych Kölner Wirren (kłopoty w Kolonii) było starcie między Prusami a Kościołem katolickim, kiedy luterańscy żołnierze pruscy poślubili katoliczki z Kolonii, która była pod rządami pruskimi. Kiedy władze pruskie próbowały podporządkować sobie biskupów katolickich, w społeczeństwie wybuchła wrzawa, która zmusiła rząd do odwrotu.
Trzeba też powiedzieć, że niemieccy (i wielu innych zachodnioeuropejskich) „chrześcijanie” mają często bardzo „lekka” wersja wartości chrześcijańskich, ustanawiająca priorytet tolerancji i przyjmująca sprzeczne fragmenty albo metaforycznie, albo po prostu je ignoruj. Priorytet polegający na unikaniu konfliktu sprawia, że ​​misjonarze są tak zdezorientowani co do Niemiec: ich wysiłki prozelityzmu są grzecznie ignorowane.

To nasuwa pytanie, jak reagują Niemcy, gdy ktoś próbuje wyzyskiwać ludzi z powodów religijnych lub twierdzić, że są wyznawcami jedynej prawdy. Krótko mówiąc: bardzo, bardzo źle . Po tym, jak scjentologia zwróciła uwagę opinii publicznej i próbowała oszukać i pozywać ludzi, którzy ich krytykowali, spektakularnie i całkowicie przyniosła odwrotny skutek. Scjentologia jest teraz nie tylko pariasem. Niemcy są jednym z nielicznych krajów, które mają „Wolną Strefę” nauczającą zasad scjentologii bez kościoła, co sprawiło, że pierwotny kościół ożywił się. List celebrytów, który bronił scjentologii i porównał je z prześladowaniami Żydów w 1997 r., Spotkał się tutaj z całkowitą pogardą. Metin Kaplan, który próbował zbudować własne „państwo kalifatu” w Kolonii, został aresztowany przez GSG-9, jednostkę antyterrorystyczną w 1999 r. i poddany ekstradycji do Turcji w 2004 r. Krótko mówiąc, nie irytować Niemców, próbując podżegać do zamieszek religią. A Fred Phelps grozi tutaj ciężkim pobiciem bez świadków.

Kolejny powód, który wyjaśnia takie dziwactwa, jak podatek kościelny to tradycja: Jeśli system działa, Niemcy niechętnie go zmieniają, podstawy ideologiczne nie wystarczają . Podatek kościelny jest pozostałością po królach odpowiedzialnych za utrzymanie kościoła, za którym podążało państwo.

Teraz przejdźmy do głównego pytania

W Niemieckiej Republice Demokratycznej socjalistyczny pogląd na kościoły religijne był taki, że są one szkodliwe: idea życia pozagrobowego, wybaczenia i pokory utrudnia ludziom walkę z wyzyskiem. Ale historia wyjaśnia, dlaczego NRD nigdy nie próbowała całkowicie stłumić kościołów, ryzyko rażenia było po prostu zbyt duże. Z tego powodu wpływ kościołów w NRD, które na początku były głównie luterańskie (fioletowe), zaczął słabnąć. Oprócz nauczania materialistycznego i ateistycznego światopoglądu w szkołach, ludzie, którzy trzymali się kościoła, byli dyskryminowani: nie mogli objąć kierowniczych stanowisk ani bezpiecznego stanowiska jako Beamte (funkcjonariusze publiczni). Ponieważ religia nie jest ważną częścią tożsamości dla Niemców większość ludzi po prostu przeszła na ateizm. Ale kościoły były również obserwowane, a wielu duchownych było wrogo nastawionych do NRD i odegrało ważną rolę w późniejszej pokojowej rewolucji.

Z tego powodu mamy chrześcijańskie nauczanie religii i podatek kościelny w Niemczech, który spowodowałby, że obywatel USA krzyczeć krwawe morderstwo. Tutaj nikt nie mruga okiem.

Części „religia jest czysto prywatna” oraz „Z tego powodu… edukacja i podatek kościelny” są jednocześnie sprzeczne (co sprawia, że ​​ten post jest trudny do zrozumienia), a jednocześnie ujawnia, z jednej historycznej przyczyny, dlaczego Niemcy odchodzą od swoich wyznań. Opuszczanie kościoła jest bogate w bodźce (zaoszczędzić trochę pieniędzy) i jest w tym czasie skomplikowane przez państwo. Gdybyś mógł to naprawić…
Mapa jest pouczająca, ale ogólna dyskusja nie jest przekonująca. Niemcy nie są * tak * obojętne na religię. Jest to widoczne w tolerancji dla podatków kościelnych lub kursów religijnych, ale także w przywiązaniu do tradycyjnego modelu rodziny (który źle się obrócił) i wielu subtelnych szczegółach, takich jak krucyfiks w bawarskich szkołach. Nawet jeśli niektóre z nich zostały rozwodnione, po prostu nie jest prawdą, że religia jest czysto prywatna. To nie tylko zaskakujące dla Amerykanów, pod tym względem Niemcy są bliżej Włoch niż Francji, Wielkiej Brytanii czy nawet Holandii.
@Relaxed Więcej jutro, poprawię odpowiedź.
„jest bardzo wiele usług opiekuńczych świadczonych przez kościół” Możesz to zmienić: nie są one finansowane z podatku kościelnego. Usługi społeczne są finansowane z pieniędzy z ubezpieczenia społecznego. Szkoły i przedszkola są w większości finansowane przez lokalne społeczności, a podatek od kościoła jest wykorzystywany głównie do finansowania samego kościoła. Przykład na kirchenfinanzen.de/EKHN podaje około 10% wydatków na opiekę nad dziećmi / szkołę, reszta na sprawy kościelne. To jedna z największych przykrości dla ludzi, że kościoły są tylko kolejnym pracownikiem, a nie specjalnym pracownikiem.
@Relaxed „tradycyjny model rodziny” Pytanie dotyczyło wschodnich Niemiec. Tam tylko częściowo utrzymano tradycyjny model rodziny, ponieważ kobiety szły do ​​pracy (musiały) w przeciwieństwie do zachodnich Niemiec, a kobiety `` mniej warte '' nie były tak zakorzenione w społeczeństwie, jak na przykład w Rosji (artykuły o niedawnym oburzeniu rosyjskich kobiet `` bratających się '' z zachodnimi fanami piłki nożnej).
@Leonidas Pytanie, tak, ale odpowiedź stara się argumentować, że jest ona prawdą w całych Niemczech (o to chodzi w drugim i trzecim akapicie). To nie jest.
@Relaxed: czy mógłbyś sprecyzować, co masz na myśli mówiąc o tym, że tradycyjny model rodziny został źle obalony?
@Relaxed Południowe Niemcy to zupełnie inna bestia. Cały krucyfiks w szkołach jest dość kontrowersyjny i nierzadko wyśmiewany w pozostałej części kraju.
@Cubic To nadal duża część kraju, co oznacza „Niemcy są takie czy tamte”, jeśli nie uwzględnisz Południa lub Wschodu (jak ustaliliśmy, jest też zupełnie inaczej).
@vsz Brak wsparcia dla kariery kobiet i silna presja na pozostanie w domu i wychowanie dzieci, co zamiast zapewnić większą liczbę „tradycyjnych” rodzin, powoduje, że wiele osób decyduje się na posiadanie dzieci później lub wcale.
+1 za tło historyczne
@ThorstenS. Wygląda na to, że twoje tło historyczne nie jest całkiem poprawne. Jestem pewien, że do pierwszej wojny światowej Niemcy były ogólnie bardzo religijnym krajem. Nawet naziści chcieli stłumić kościół, ale nie odważyli się tego zrobić, aby ludzie nie byli na nich wściekli. Mówisz, że ekstremizm religijny był nieobecny w Niemczech, ale zapomniałeś, że ruchy pietyzmu i amiszów były stamtąd po wojnie 30-letniej. Również to, co ktoś uważa za „ekstremizm religijny”, może być uznane za normalne przez inną osobę. Ogólnie rzecz biorąc, chociaż nie jest to całkowicie błędne, twoja perspektywa historyczna wydaje się stronnicza.
#4
+8
LаngLаngС
2018-07-12 19:32:30 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dodatek do wszystkich dotychczas udzielonych odpowiedzi:

Żadna z podanych i omówionych statystyk nie jest wiarygodnym wskaźnikiem tego, o co zadawano pytanie

Ważne przypomnienie dla wszystkich statystyk z Niemcy na ten temat:

Przynależność religijna: informacje nie odnoszą się do przekonań religijnych, ale do prawnego przynależności do kościoła, wspólnoty religijnej lub filozoficznej.
Źródło Statistisches Jahrbuch - Bevölkerung (Statistisches Bundesamt, Statistisches Jahrbuch 2017)

Oznacza to, że te dane ze spisu powszechnego są całkowicie nieopisowe dla systemy wierzeń rozpowszechnione w każdym niemieckim mieście. Chodzi tylko o zadeklarowane, zdeklarowane i prawnie przetworzone członkostwo. Dla całego kraju dane te są następujące:

Około 49,4 miliona, czyli 62,0% wszystkich ludzi w Niemczech należy do dwóch dużych publicznych chrześcijańskich stowarzyszeń religijnych. Należą do 50,3% (24,9 mln) do kościoła rzymskokatolickiego i 49,7% (24,6 mln) do kościoła ewangelickiego. Kościoły prawosławne (1,3%) zajmują trzecie miejsce wśród publicznych związków wyznaniowych z wyraźnym marginesem, za nimi plasują się publiczne wolne kościoły protestanckie (0,9%). Z udziałem 0,1% gminy żydowskie stanowią jedynie niewielką część publicznych społeczności wyznaniowych w Niemczech. Kolejne 2,7% wyznaje inne publiczne stowarzyszenie religijne. 33,0% respondentów - w tym np. Niepubliczne wspólnoty chrześcijańskie lub żydowskie - nie należy do publicznego stowarzyszenia religijnego.
Źródło: Statistische Ęmter des Bundes und der Länder, Zensus Kompakt, Ausgabe 2014, s. 16.

Oznacza to, że możesz być religijny, wierzyć w Boga, ale nie być członkiem żadnej z oficjalnie sankcjonowanych społeczności. Oznacza to również, że możesz być członkiem sankcjonowanego kościoła, płacić podatek kościelny stanowi i być całkowitym ateistą.

enter image description here
Pytanie: Czy wierzysz w Boga? wyniki wyświetlane według przynależności do kościoła. Źródło: Infratest-Dimap - Kirche und Glaube
28% członków kościoła protestanckiego to samozwańczy ateiści.

Jedna ważna i znacząca interpretacja pole wyboru „konfessionslos” byłoby „niepłacenie podatku kościelnego”.

Przez długi czas musiałeś oficjalnie opuścić kościół, aby zająć czołową pozycję w NRD (zamiast tego wstąpić do partii politycznej), podczas gdy być może musiałeś zostać w kościele, aby zdobyć przewagę na Zachodzie. Dopiero niedawno zostało to uznane za nielegalną dyskryminację ze względów religijnych. Jeśli twój pracodawca nalegał na poznanie twojej religii i upewnił się, że masz właściwą. Było to nawet normą, jeśli pracodawcą był kościół, na przykład w przedszkolu czy szpitalu. To jeden z powodów największych różnic między Wschodem a Zachodem. Ale brzmi to znacznie bardziej fundamentalnie, kiedy w rzeczywistości upadek nie został ostro podzielony przez granice polityczne wzdłuż żelaznej kurtyny, a także nie tak bardzo zależny od katolicyzmu i protestantyzmu. Jest to znacznie bardziej stopniowe w czasie i przestrzeni. Hiszpania, Włochy pozostają znacznie bardziej religijne niż Skandynawia, Niemcy, a nawet Polska i Rosja.

Osobistego stosunku do religii nie można zbierać na podstawie oficjalnych statystyk tak jak w spisie ludności. Do tego tematu potrzebujesz ankiety.

enter image description here Zadane pytanie: „Czy chodzisz do kościoła czy nie - czy powiedziałbyś, że jesteś…”
Źródło: Statista Einmal abgesehen davon, ob sie in die Kirche gehen oder nicht - würden Sie sagen, Sie sind…

To ujawnia ateiści na niskim poziomie 8%.

Ale sondaże mają również swoje nieodłączne słabości. W jednym z międzynarodowych badań, w którym rzeczywiście Niemcy Wschodnie zidentyfikowano jako mniej więcej najbardziej ateistyczne miejsce na Ziemi ( Tom W. Smith: „Beliefs about God through Time and Countries”, 2012 [dane z 1991 r.]) ta komplikacja:

Jedynym krajem, który wykazuje niski związek między poziomem ateizmu a silną wiarą, jest Japonia. Japonia zajęła najniższe miejsce pod względem silnego przekonania, ale także w dolnej połowie pod względem ateizmu (różnica 18 pozycji w obu rankingach, gdy średnia różnica pozycji wynosiła zaledwie 2,7 miejsca). Japonia wyróżnia się wśród krajów największą liczbą ludzi (32%) w środkowych kategoriach wierzenia czasami i agnostyk, brak wiedzy odpowiedzi. Ten wzorzec jest zgodny z ogólnym japońskim wzorcem reakcji polegającym na unikaniu silnych, skrajnych opcji odpowiedzi (Smith, 2004). [Łatwy do strawienia niemiecki artykuł na temat tego raportu Warum so wenige Ostdeutsche an einen Gott glauben przedstawiający te dane, ale wyciągający dość wątpliwe wnioski…]

Ponownie, dla w całych Niemczech respondenci ocenili kilka powodów, dla których ludzie opuścili największy kościół luterański:

enter image description here
Źródło: Bedeutung von Religion in Deutschland 2017, 2015, 2012, 2011, 2008

Wymienienie powodów, dla których sam kościół jest niewiarygodny, a sam kościół jest obojętny jako dwa czynniki większe niż brak religii. A na piątym miejscu zawsze tak niepopularny podatek kościelny, który państwo pobiera w imieniu kościołów, jeśli jesteś zarejestrowanym członkiem sankcjonowanych kościołów.

Ponieważ pierwotne pytanie pyta o konkretne miasto na Wschodzie i opiera swoje rozumowanie na ostatnich liczbach:

Pytanie brzmiało: "Wraz z upadkiem muru berlińskiego w 1989 r. życie wielu Niemców zmieniło się. Jak to się stało, że dla ciebie osobiście religia stała się mniej lub bardziej ważna w twoim życiu?" 60 procent twierdzi, że dla was pozostało to samo, religia stała się ważniejsza dla 13 procent, a mniej ważna dla 20 procent. Godne uwagi jest to, że we wschodnich krajach związkowych osoby, które mówią, że religia stała się dla nich mniej ważna, stanowią 30 procent w porównaniu z 18 procentami w zachodnich krajach związkowych. Jednak spadek znaczenia religii występuje zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie.

enter image description here
Źródło: Bedeutung von Religion in Deutschland 2017, 2015, 2012, 2011, 2008

Oznacza to, że podczas gdy religia była relatywnie mniej ważna na Wschodzie, kiedy runął mur, jej upadek na Wschodzie przyspieszył jeszcze bardziej w porównaniu z Zachodem.

W Niemieckiej Republice Demokratycznej kościoły chrześcijańskie musiały stawić czoła zaciekłej dyskryminacji ze strony państwa do 1961 r. Te przeszkody zostały złagodzone po wybudowaniu muru i Jednym z powodów tak „wysokiej” frekwencji w kościele jest rola, jaką kościoły i wspólnoty kościelne odegrały w opozycji do partii i systemu państwa.

Liczba członków Kościoła protestanckiego spadła z 14 800 000 w 1950 do około 7 900 000 w 1977. Liczba członków Kościoła mniejszości katolickiej pozostała na dość stałym poziomie i obecnie wynosi 1 200 000 członków (szacunek według DDR Handbuch 1979; oficjalne statystyki nie są publikowane).
Źródło: A Church Within Socialism: Religion in the GDR Today (1980)

Różnice między Wschodem -Niemcy, jej wschodni sąsiedzi wydają się kłopotliwi:

Religijność w okresie powojennym i późniejsza dechrystianizacja osiągnęła szczególnie duże rozmiary w Europie Środkowej, podczas gdy odrodzenie religijne w Europie Środkowej po 1978 r. nie ma sobie równych. Innym wyróżnikiem jest dostosowanie struktury kościoła do warunków totalitaryzmu przez tzw. Kościół podziemny. Badane są różne interpretacje tych cech. Teoria sekularyzacji nie daje wystarczającego wyjaśnienia, częściowo dlatego, że totalitaryzm przeciwdziałał różnicowaniu społeczno-kulturowemu. Podejście racjonalnego wyboru też nie pasuje, ponieważ zarówno przednowoczesne atrybuty, jak i społeczna konfrontacja z totalitaryzmem i wynikający z tego dwubiegunowy układ systemu społeczno-kulturowego były sprzeczne z warunkami rynkowymi. Najlepszą koncepcją wyjaśniającą jest akulturacja, która wytworzyła odrębne wzorce religijności w różnych kohortach wiekowych.
Źródło: Miklós Tomka: „Radzenie sobie z prześladowaniem Zmiany religijne w komunizmie i postkomunistycznej odbudowie Europy Środkowej”, International Socjologia, Tom: 13 numer: 2, strony: 229-248, 1998

Chociaż na wschodzie Niemiec można zaobserwować pewne osobliwości, a W szczególności w Dreźnie, większość tych liczb to artefakty statystyczne. Niemcy doskonale wpisują się w dechrystianizację Europy:

enter image description here Badanie względnego znaczenia czynników związanych z „jakością życia”. Średnia wynosi 30%, z wyjątkiem Włoch 48%. Rosja: 31%, Węgry: 28%, Francja: 26% i Niemcy 25%
Źródło: Bedeutung von Religion in Deutschland 2017, 2015, 2012, 2011, 2008

Porównaj teraz oficjalne statystyki z Drezna na wschodzie z tymi z Hamburga z zachodu (no lub z północy):

Von der Bevölkerung waren 1880:
- Evangelische 92,5%,
- Katholische 2,7%,
- Israeliten 3,5%,
- 1,3% Bekenner anderer Religionen oder ohne Religionsbekenntnis.

Nach der Statistik der EKD waren Ende 2015
- 27,0% der Hamburger Bevölkerung evangelisch und
- 10,7% katholisch.
- 62,3% haben ein anderes oder kein religiöses Bekenntnis.

Źródło: Wikipedia - Religion und Weltanschauung w Hamburgu

Wracając do „logiki” z pierwotnego pytania:

w Rosji musi być mniej chrześcijan niż w Dreźnie.

Statystyki w Rosji są gromadzone inaczej, a liczby są bardzo zróżnicowane. Patrząc na największą liczbę od lat recenztowych, dochodzi do 80% nazywających siebie rosyjsko-prawosławnymi.

Ale to jest nie dokładny obraz.

Próby zbadania światopoglądu tych ludzi, którzy nazywają siebie ortodoksyjnymi, zwykle kończyły się stwierdzeniem, że świadomość religijna jest zdominowana przez „synkretyzm religijny” i „eklektyzm. W 2005 roku na przykład 22% ludności Rosji wierzyło w migrację dusz, 42% w astrologię, 19% podzielało ideę Boga, z którym człowiek „może nawiązywać osobiste relacje”. Według D. Furman, religia nie pokonała ateizmu w Rosji , ale zarówno religia, jak i ateizm stają w obliczu wzrostu niejednoznaczności ideologicznych i eklektyzmu ideologicznego, który obejmuje wiarę w „przetrwanie duszy”, astrologię, ufologię, „energetyczne wampiry”, magowie, szamani itp., tworzące nieustrukturyzowaną formę nieustannie zmieniających się elementów nie są logicznie połączone.
Źródło: Nadeschda Beljakowa: „Religiöses Leben im heutigen Russland - Ideal und Wirklichkeit” 2010

Pochodzi z często sponsorowanych przez państwo statystyki i sondaże dotyczące naukowych, socjologicznych podejść pokazują zupełnie inny obraz niż sugerują liczby z Wikipedii:

Bardziej zmodernizowane kraje wcześniej komunistycznej Europy Środkowej osiągają wyniki w wierzeniach i praktykach religijnych znacznie poniżej nie-protestanckich krajów zachodnich. Ta niewiara nie zawiera żadnej wrogości wobec religii, ale nie ma też specjalnego współczucia. Młode pokolenie dorastało po prostu bez przekonującej socjalizacji religijnej i edukacji. […] Społeczne mechanizmy przekazywania wiary również zostały utracone.
(Tomka, 1998)


W innej odpowiedzi dość często reprodukowano obraz dotyczący oficjalnych statystyk dotyczących rozmieszczenia liczonej religijności (lub członkostwa w oficjalnych organizacjach religijnych) w Niemczech. Wielu powie, oczywiście, że wydaje się to prawdą. Jednak kościół katolicki w samych Niemczech mówi, że tylko 28,2% mieszkańców całego kraju jest liczonych jako katolicy w pierwszej kolejności, a sam kościół uważa większość swoich członków za członków pro forma ( " Taufscheinkatholiken ”), wskazując na frekwencję w kościele na poziomie zaledwie 9,8%.

Wniosek

Drezno nie jest o wiele bardziej ateistyczne w porównaniu z Polską, Rosją czy innym miejscem w Niemczech. Nie zrozum tego źle: wiara w Boga jest niska. Liczby są trudne do porównania, ale im dalej na wschód, tym mniej religijni i mniej chrześcijańscy mieszkańcy. Dechrystianizacja Europy nie jest równomiernie rozłożona, ale bardziej widoczna na północy i wschodzie. W porównaniu z zachodnimi częściami Europy proces ten był tylko stosunkowo łagodnie przyspieszany w państwach byłego bloku wschodniego.

Świetna odpowiedź, ale nie wydaje się, że w „Wniosku” mówisz o Polsce; Polska jest zdecydowanie bardzo religijna, ale jest wyjątkiem wśród dawnych komunistycznych krajów europejskich.
Wow - to bardzo dobra analiza.
#5
+6
Relaxed
2018-07-12 03:48:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Głównym czynnikiem jest z pewnością fakt, że Drezno znajdowało się w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej. Podobnie jak inne kraje Europy Zachodniej, Niemcy generalnie nie są skrajnie religijne, ale wpływ i przywiązanie do chrześcijaństwa jest nadal bardziej widoczne na zachodzie (i być może nieco silniejsze w Niemczech niż, powiedzmy, we Francji czy Wielkiej Brytanii). Z kolei Niemcy Wschodnie są mu w dużej mierze obojętne. To prosty fakt, który nie jest specyficzny dla Drezna, ale nie można go uogólnić na całe Niemcy lub (zachodnią) Europę.

To anegdota, ale znam wielu ludzi we Francji czy Holandii, którzy mają silne nastawienie, albo pozytywne lub negatywnie w stosunku do religii, pobożnych chrześcijan lub wojujących ateistów. Z kolei moi wschodnioniemieccy przyjaciele po prostu się tym nie przejmują. Chrześcijaństwo stało się nieistotne, dorastali nie wiedząc o nim nic i nawet nie określają siebie jako ateiści. To po prostu w żaden sposób nie jest częścią ich życia.

Właśnie, dlaczego niektóre kraje, które były pod wpływami Związku Radzieckiego lub socjalistyczne (w tym Polska, Rumunia czy sama Rosja) doświadczyły pewnego rodzaju powrotu do religii, podczas gdy Niemcy Wschodnie tak się stało nie jest ciekawym pytaniem, ale nie ma wątpliwości, że obecna sytuacja ma związek z historią NRD. Być może dlatego, że przejście, choć nie do końca bezproblemowe, było generalnie łatwiejsze w Niemczech niż w Rosji czy nawet w Polsce.

Spekulując trochę, może być również to, że bezpośrednie „prześladowanie” może mieć odwrotny skutek i skłaniają do reakcji lub oporu, które utrzymują przy życiu jakąś formę religijności. Natomiast reżim NRD prowadził politykę łagodnej wrogości, która skutecznie marginalizowała religię.

[Wikipedia] (https://de.wikipedia.org/wiki/Religionen_in_Dresden#Evangelische_Kirche) podaje: „Większość wcześniej protestanckich mieszkańców Drezna opuściła kościół w 1949 r. Odsetek członków kościoła protestanckiego wzrósł z około 85% w 1949 r. około 22% w 1989 r. ” - 1949 85% było protestantami, ale opuścili kościół w czasie NRD.
@MartinSchröder Zauważ, że wartości procentowe odnoszą się do różnych populacji. Wielu z 78% osób niebędących członkami w 1989 roku nigdy nie opuściło kościoła (jeśli cokolwiek zrobili ich rodzice).
#6
+5
Valentin Mariette
2018-07-11 21:14:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Twoja hipoteza wydaje się być prawdziwa, jeśli spojrzysz na link dostarczony przez liftarn:

10 krajów z najwyższym odsetkiem ateistów (Greeley / Jagodziński, 1991)

  • Wschodnie Niemcy 88,20%
  • Słowenia 29,80
  • Rosja 27,30
  • Izrael 25,60
  • Holandia 24,10
  • Węgry 23,30
  • Norwegia 14,90
  • Wielka Brytania 14,00
  • Zachodnie Niemcy 12,10
  • Nowa Zelandia 11,50

Między Niemcami Wschodnimi a Niemcami Zachodnimi jest ogromna przepaść, a bardziej zauważalną różnicą między tymi dwoma krajami był istniejący ruch polityczny. Wszystkie miasta, które wymieniłeś, należały do ​​NRD.

Chociaż NRD i ZSRR były dwoma krajami komunistycznymi, istnieje wiele różnic, które prawdopodobnie wyjaśniają różnicę w religijności (gospodarka, przemysł itp ... )

Trudno mi w to uwierzyć. Czekaj ... nie, wielu ludzi jest niewierzących, ale nie zaznaczy „ateisty” na formularzu.
@Mitch cytat w pytaniu wspomniał o „konfessionslos”, co oznacza „nie przynależność do żadnej wspólnoty religijnej”. Większość niewierzących ludzi w NRD faktycznie opuściła dwa wielkie kościoły chrześcijańskie (pod naciskiem państwa i społeczeństwa) i nie miała zbytniej motywacji, by ponownie dołączyć czterdzieści lat później (ponieważ musisz zapłacić niewielki procent swoich dochodów kościołom następnie). Nie jestem jednak pewien, ilu z nich faktycznie nazwałoby siebie „ateistami”. (Jestem jedną z tych osób urodzonych w NRD jako ateista i nadal nią jestem).
@PaŭloEbermann Warto podkreślić, że większość ludzi obecnie mieszkających w byłych Niemczech Wschodnich (być może włączając Ciebie?) Tak naprawdę nigdy * niczego * nie zostawiła * ... bo jeszcze się nie urodzili w latach pięćdziesiątych.
Nie wiem, na jakich danych opiera się ta lista, ale Holandia z 25% ateistami? To niedorzeczne. Powinno to wynosić co najmniej 50%. Prawdopodobnie dużo wyżej. Podobnie 88% dla DDR wydaje się nieco wysokie.
@Jos: Przypuszczalnie dane pochodzą z „Greeley / Jagodzinski, 1991”, co oznacza, że ​​ma co najmniej 27 lat.
@Jos Problem polega na tym, że „ateista” ma tendencję do sugerowania, że ​​masz mocne zdanie na jego temat. Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność - a większości Europejczyków po prostu nie zależy na tym, by mieć jakieś zdanie. Problem ze statystykami polega na tym, że zazwyczaj umieszcza cię to w kategorii „agnostyk”, która obejmuje również ludzi, którzy naprawdę zastanawiają się, czy Bóg (lub bogowie) istnieje, czy nie. Jednak dla większości z nas pytanie, czy Bóg istnieje, jest tak samo istotne, jak pytanie, czy szyszka spadła z gałęzi na określonym drzewie w lesie w Dolnych Karpatach dokładnie 25 minut temu.
Jak to odpowiada na pytanie? Pytanie brzmi „dlaczego”, ale właśnie przedstawiłeś kilka liczb, które niczego nie wyjaśniają.
@Graham - Cóż, te rzeczy mogą się naprawdę skomplikować. Jedną z moich ulubionych stron internetowych od dawna jest [Church of the Apathetic Agnostic] (http://www.apatheticagnostic.com/) (Motto: Nie wiemy i nie obchodzi nas). Mógłbym ci wskazać wiele chrześcijan, którzy sympatyzują z taką postawą. Ich motto brzmi z grubsza: „Nie wiemy na pewno. Dlatego nazywa się to * wiarą *”.
Zrewiduj, aby upewnić się, że odpowiedź bardziej wyraźnie odpowiada na pytanie.
@TED Ale chrześcijanin, który przyznaje, że wciąż ma wiarę i wciąż się tym przejmuje. Dla reszty z nas chrześcijaństwo ma dobre strony, ale ma też złe strony. Wszystkie dobre strony są jednak również objęte etyką niereligijną, a wszystkie złe części są podkreślane i omijane przez etykę niereligijną. Więc po prostu przestrzegaj niereligijnych etycznych zachowań i nie potrzebujesz religii. Dlatego większości ludzi to nie obchodzi.
@Graham Nie wiem, co palisz, ale ja też tego chcę! Powiedziałem tylko, że poważnie wątpię w te liczby. Nic więcej. Jestem Holendrem i z grubsza wiem, o czym mówię. 25% ateistów, to było prawdopodobnie w 1970 roku.
#7
+3
Kostya_I
2018-07-16 16:43:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Podczas gdy wiele odpowiedzi wskazywało już, że istnieje wiele sposobów pomiaru stopnia „ateizmu”, chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że 41% w Rosji i 80% to najprawdopodobniej różne miary. Chociaż niemieckie liczby pochodzą prawdopodobnie z kościelnych ksiąg podatkowych, w Rosji nie ma podatku kościelnego , więc liczby te prawdopodobnie są miarą odpowiedzi ankietowych, które samodzielnie ustalają.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...